czwartek, 23 października 2014

10. What? But how? Impossible.



W środku, było mnóstwo dziewczyn, byli także wyjatki, ale przewarzająca ilość to płeć damska. Rodzina weszła do środka. Tam stała wielka scena a przed nią wielka sala. Ciocia prowadziła ich do pierwszych rzędów. Gdy każdy wszedł do środka i był na swoim miejscu. Zaczęła grać muzyka była jej bardzo znajoma, na scenę wyszli zespoły takie jak: The Vamps, Little Mix, One Direction i R5. I na całej sali zrobił się ogromny pisk. Oliwia spojrzała uśmiechnięta na ciocię i ustami wygestykulowała "dziękuję". Zespoły zaczęli śpiewać piosenkę One Rebublic- Counting Stars. Nieźle im to poszło, ciekawę kiedy mieli próby, przecież wczoraj siedzieli do dość późna- pomyślała. Ale widać było po nich, że niektórzy byli "wczorajsi". Poźniej każdy zepół śpiewał osobno, zgodnie z kolejnością. Nikt jej nie zobaczył. W trakcie dostała sms od Rossa "Dzisiaj się chyba nie spotkamy. Przepraszam koncert nam się przedłóża ;( Obiecuję, że jutro sie spotkamy :) Ross xx " Na co odpisała "Wiem :) Dajecie czadu". Chyba musiał każdemu powiedzieć, że jest gdzieś na widowni, bo póżniej każdy rozglądał się po całej sali za brunetką. Pierwszy dostrzegł ją Harry, uśmiechnął się słodko do niej, chwilę później przechodząc szepnął coś do Nialla, który od razu zaczął ją szukać i znalazł. Przez kolejne piosenki ciągle spoglądał na przyjaciółkę. A ona się świetnie bawiła. Gdy zszedł od razu Oliwia dostała sms "Czekam na zapleczu. Niall xx". Powiedziała mamie, że zaraz przyjdzie i poszła w umówionę miejsce. Tam już czekał blondynek bez koszulki, był cały mokry.
- Czemu nie powiedziałaś?- spytał
- Nie wiedziałam, to była niespodzianka od cioci- powiedziała.
- Chodź do reszty- złapał ją za dłoń i poszli. Gdy otworzyły się drzwi brunetka zobaczyła wszystkie zespoły, no prawie wszystkie, na scenie teraz były dziewczyny. Od razu puściła rękę Nialla, widząc Rossa. 
Każdy od razu zaczął się witać z dziewczyna. Ale tam mają fajnie, bawią się, śmieją, wygłupiją, nawet nie zwracają uwagi na to, że zaraz występują, nikt by nie przypuszczał, że oni tutaj takie rzeczy wyprawiają. Właśnie ktoś powiedział, że za 5 minut wchodzą chłopaki z The Vamps a Bradley i Connor byli przebrani za staruszków i są na widowni, rozmawiają z fankami. Oliwia sobie wyobrażała co dziewczyny sądzą teraz o tych "staruszkach". W końcu minutę przed wyjściem przybiegli do nas.
- Za niecałą minutę wchodzicie- powiedziała
-Zdążymy- uśmiechnął się Connor i pobiegli do garderoby się przebrać. 
- Za 10..9..8..7..- usłyszała głos wyliczający, że za chwilę wchodzą a ich jeszcze nie było- 5..4..- w końcu wyszli i szybko pobiegli na scenę, akurat się wyrobili. Dziewczyna nie wierzyła w nich. Ale zaśmiała się jak biegli jeszcze naciągając spodnie na nogi. 
Perrie schodząca ze sceny dosłownie przybiegła do Olivi.
-Olivia, Olivia, Olivia co ty tu robisz? -krzyczała biegnąc w stronę wymienionej dzieczyny- nawet się wczoraj nie pożegnałaś- przytuliła ją mocno.
- Przepraszam źle się czułam po tylu piwach
- Taaa no co ty powiesz, ja dzisiaj myslałam, że dziewczyny będą musiały same wystąpić, nie mogłam zejść z łóźka- zaśmiały się
- Ja to potwierdzam, wołała nas co chwile, żebysmy jej wody przyniosły i marudziła, że nie wystąpi...- powiedziała Anne, wszystkie dziewczyny zaśmiały się.
- Dzięki dziewczyny .... a właśnie to jest Jade, Jesy i Anne- przedstawiła każdą 
- Cześć, ja jestem Olivia- przytuliła każdą po kolei
- Dobra my idziemy się przebrać i poprawić itd, więc później się zobaczymy
- Okej- uśmiechnęła się.
 Oliwia poszła z Niallem porozmawiać, weszli do garderoby, stali blisko siebie przy zgaszonym świetle, bruneka trochę się obawiała co on planuje zrobić, ale zrozumiała, że to tylko Niall, on jej nie skrzywdzi.
- Wiesz co.. Olivia musiałem z tobą porozmawiać na osobności... bo..- po jego rozmowie można było zrozumieć, że się czegoś boi- ..bo.. ty mi się podobasz, bardzo i ja się w tobie zakochałem, KOCHAM CIĘ ROZUMIESZ KOCHAM!- i nagle jego usta pocałowały partnerke, w tej chwili wszedł do garderoby Ross, odrazu się od siebie odsuneli. 


____________________________

Jeszcze raz dziękuje <3 jesteście najlepsi, nie moge w to uwierzyć, że tylu was tu jest <3

9. "I belive I can fly, I belive I can touch the sky"



*Oczami Rossa*
Całuję się z Oliwią, nie mogłem w to uwierzyć. Chyba się zakochałem ale ona jest pijana i nic nie pamięta.Szkoda. Gdy przerwałem pocałunek patrzyliśmy sobie głęboko w oczy. Odwróciliśmy się równocześnie słysząc czyjeś krzyki. 

**
Oliwia odwróciła się słysząc czyjeś krzyki. To na szczęście byli tylko Harry i Brad przeskakujący przez ognisko. Para zaczęła się śmiać. W pewnej chwili Ross powiedział ze smutkiem do brunetki :
- Słuchaj Olivia, strasznie mi się podobasz, ale wiem, że ty tego nie będziesz jutro pamiętała i dobrze, bo wiem, że kochasz Nialla...
- Coo? Hahahaha , ja i Niall? Może i jest przystojny, ale ja go nie kocham, to tylko mój przyjaciel.
- Obiecujesz, że wrócimy do tej rozmowy jutro? Jak będziemy świadomi tego co mówimy i robimy? Bo sama wiesz, że nasz teraźniejszy stan nie jest najlepszy..- dziewczna uśmiechnęła się.
- Tak wiem i obiecuję... Wracajmy może już, bo tamci mogą się denerwować. 
Ross nie odpowedział tylko złapał ją za rękę i zaprowadził w stronę znajomych. Chłopaki grali dość długo, a każdy się świetnie bawił i grał. 
- Gdzie byłaś?- zapytał Niall, gdy Oliwia usiadła obok niego
- Poszłam się przejść- uśmiechnęła się- a czy ja ci się muszę ze wszystkiego tłumaczyć?- zdenerwowała się po chwili
- Nie przepraszam, nie powinienem- zasmucił się- bo ja niechiałbym, żeby ci się coś stało, przepraszam
- To ja przepraszam .... Chcę juz jechać do domu- oznajmiła
- Dobra to chodźmy- złapał przyjaciółkę za rękę i poszli do samochodu. Na szczęście Niall nic nie pił, więc mógł spokojnie prowadzić. Szybko dojechali do celu, otworzył jej drzwi do samochodu i wyszła. 
-To kiedy się spotykamy?- powiedział z uśmiechem na twarzy
-Zadzwonię jeszcze, obiecuje, teraz muszę iść chyba za dużo wypiłam i głowa mnie boli- brunetka złapała się za głowę. Niall zbliżył sie do niej i spojrzał w oczy, chwilę stali w bezruchu kiedy blondyn zblizył swoje usta do dziewczyny i pocałował. Oliwia depchnęła go, nie czuła tego smego z Niallem co czuła z Rossem. 
-Przepraszam nie mogę- powiedziała i weszła do domu. W kuchni siedziała twoja ciocia.
- Cześć ciociu- powiedziała- co ty tu robisz? Nie śpisz?
- Przyszłam się napić- powiedziała zamykając lodówkę- dziecko ile ty wypiłaś?- spojrzała na siostrzenice
- Nie wiem, ale nie mów mamie
- No dobra- uśmiechnęła się- też kiedyś tak miałam
- Ciociu dzisiaj może nie, bo się za dobrze nie czuję, ale jutro muszę z tobą pogadać- mówiła wahając się
- A coś się stało? - ciocia się zmartwiła
- Nie, jutro porozmawiamy, dobranoc- brunetka poszła do swojego pokoju. Od razu się położyła i zasnęła.

Następnego dnia dziewczyna wstała i od razu pobiegła do kuchni się napić, siedziała tam mama i ciocia.
- Cześc Oliwia o której wczoraj wróciłaś?- zapytała mama
- Niewiem, nie spojrzałam na zegarek
- Nie bój się nie było tak późno, bo się przebudziłam akurat, ten blondynek ją przywiózł- ciocia uśmiechnęła się. A młodsza wzięła wodę i zaczęła pić
-Najlepsze jest piwo- szepnęła jej ciocia. Dziewczyna zaśmiała się. Poszła na kanapę obejrzeć telewizję. Tam już siedział Maks, bawiący się samochodami.
- Hej młody- powedziała biorąc pilot
- Cieść- nie odrywał wzroku od zabawek- cio wciolaj lobiłaś?
- Nieważne
- Widziałem cię w telewizi- uśmiechnął się
- Co?- brązowooka zaksztusiła się piwem
- Nio ale nie powiedziałem nikomu- wyszeptał
- I  nie powiesz, tak?
- A co mi daś?- wstał i przyszedł do siostry
- Ej no Maks....
- Nio cio mi daś?- założył ręce
- yy.. zabiorę cię dzisiaj na lody do parku, pasuje?
-Dobla- uśmiechnął się i poszedł się bawić. Oliwia nie lubiła gdy robił takie coś. Włączyła telewizor i zasnęła przy filmie. Obudziła ją mama, która kazała jej się szykować, bo jechali gdzieś, to jeszcze niespodzianka. Niechętnie wstała i poszła sie szykować, umyła się, ubrała w czarne spodnie do tego zwykłą, białą koszulkę na to czerwony sweterek, ponieważ na dworzu było chłodno, zrobiła delikatny make up, rozpuściła włosy i pofalowała je. 40 minut później była już gotowa. Zeszła na dół tam już każdy na nią czekał. Nałożyła czerwone Nike1 i wyszła z domu kierowała się w stronę samochodu cioci. Spojrzała w telefon, była godzina 1545. Jechali dość krótko. Ciocia zatrzymała się przed jakimś wielkim budynkiem.
-Wysiadka- krzyknęła. I każdy tak zrobił.
-Gdzie jesteśmy?- zapytała Oliwia.
-Już za moment zobaczysz- ciocia się uśmiechnęła.



________________________

1000 wyświetleń <3 jesteście najllepsi <3
w nagrodę dostaniecie za chwilę jeszcze jeden rozdział <3


sobota, 11 października 2014

8. Everything changes by the fact that you're



...jestem Ross- Oliwia nie mogła w to uwierzyć i nie wiedziała co powiedziec
-Wiem kim jesteś, ja jestem Olivia kolezanka Nialla
-A nie dziewczyna? Bo zachowujecie się jak para...
-Nie, jestem jego koleżanką, tylko ... - uśmiechnęła sie
-To dobrze- powiedział- to znaczy... yy.. y..y.. -zaciął się- nieważne- usmiechnął sie. Niall widząc, że rozmawiają razem i się smieją zrobił się zazdrosny, złapał brunetkę za rękę.
-Chodzmy gdzieś usiąść- powiedział
-No okej- zeszli niżej i usiedli całym zespołem w pierwszych rzędach.
-Niall?- szepneła brązowooka
-Tak?
-Boję się- spojrzała w jego super błekitne oczy - ale ty masz sliczne błękitne oczy- zmieniła od razu temat. Niall usmiechnął się.
-Nie bój sie, jestem obok. -Rozpoczęło się. W trakcie usłyszeli słowa korenspondenta  -wygrali One Direction-  i wszystkie światła zostały skierowane na chłopaków i wyszli na środek odebrać nagrodę. Niall przez cały ten czas patrzy się na Oliwie, niie odrywając wzroku.
-Dziękuję wszystkim, którzy na nas głosowali, gdyby nie wy, nie było by One Direction, dziękujemy bardzo- Harry. I zeszli na swoje miejsca. 
-Brawo-dziewczyna pogratulowała Niall'owi, odpowiedział pięknym uśmiechem. Chwilę później za najlepszy serial nagrodę dostał "Austin i Ally" i każdy wyszedł odebrać nagrodę. Brunetka zastanawiała się dlaczego nie ma Laury, ale nie dopytywała się. Ross schodząc uśmiechnął się do Liw. W czasie przerwy poszła się czegoś napić, sama. Niall z resztą zespołu rozmawiali z kimś. Ross zauważył, że wyszła, poszedł za dziewczyna. 
- Nie skończyliśmy rozmowy- zaczął
- No tak jakby- zawstydziła się
- Więc Olivio może dasz się zaprosić dzisiaj albo jutro na....-myslał- co będziesz chciała- nie mogła w to uwierzyć chłopak, w którym się podkochuje właśnie zaprosił ją. Zarumieniła się.
- Pod warunkiem, że nie będzie z nami paparazzi..
- A co wstydzisz się mnie - usmiechnął się
- Nie no cos ty.. ciebie? w życiu- odwzajemniła- po prostu ich nie lubię.. 
- Rozumiem cię, jak każdy..
-No właśnie......- właśnie ogłoszono, że za chwilę każdy ma wchodzić na sale- to co idziemy?- ruszyli, po drodzę rozmawiali jeszcze o czasie i miejscu ich spotkania. Ustalili, że będzie to 1300 , bo jeżeli chcą jechać gdzieś dalej to na dłużej. Niall zauważył ich idących razem, tylko się spojrzał i usiadł. Brunetka usiadła z uśmechem na twarzy obok Nialla. Godzinę później było po wszystkim. Nałożyła kurtkę skórzaną i razem z blondynkiem wyszli, tak samo jak reszta. 
- To jak Liv jedziesz do nas.. to znaczy do nas do hotelu..- powiedział Louis
- Nie, muszę jechać do domu
- Na chwile- prosił Harry
- No okej, tylko muszę zadzwnonić do mamy- wyciągnęła telefon i wsiadła do samochodu. Mama jej pozwoliła, ale nie na długo. Bo rano jest jakaś niespodzianka od cioci. Przez drogę podziwiała piekny zachód słońca.
- Śliczny widok, prawda?- powiedział Niall widząc, ze cały czas patrzy sie w tamtą stronę.
- Przesliczny...
- To jak, gdzie jutro jedziemy?
- Ale.. y.. ja nie mogę...- niewiedziała co powiedzieć- ja mam już plany..
- Szkoda..
- Może innym razem- usmiechnęła się miło. W hotelu już czekali na nich chłopaki z propozycjami co możemy robić, była też Perrie.
- Może pójdziemy do kina? -Zayn
- A nie lepiej zrobic sobie tutaj kino?- Liam
- aaalbooo... małe karaoke? - Louis
- może impreska na plaży?- Harry
- Pojebało cie Harry?- powiedział Zayn- jutro mamy jakiś koncert
- Przestańcie chłopaki- wtrąciła się blondynka- najlepiej zróbmy ognisko na plaży i zaprośmy chłopaków z The Vamps, R5 i Rydel, co?
- Świetny pomysł- każdy się zgodził
- Weźcie jakieś piwo- zasmiał cię Louis
-Okej- powiedział Liam
-Ale ... ja.. yyy.. dobra nieważne-lou
-Ja wezmę gitarę- powiedział Niall i poszedł do pokoju obok. Każdy wziął potrzebne rzeczy i pojechali na plażę, tam wszyscy czekali z rozpalonym już ogniskiem. Było świetnie, ciemno, ognisko na plaży, gitara, cudownie. Wszyscy usiedli, sporo ich było, na początek każdy po kolei musiał opowiedzieć straszną albo śmieszną histrie. Oliwia nie wiedziała co wymyslić, ale gdy przyszła jej kolej wybrała straszną, gdy skończyła każdy siedział przerażony. 
-Masakra
- To było mega straszne
- Jesteś świetna- każdy zaczął ją komplementować. 
- Uwielbiam oglądać horrory, może dlatego tyle tego znam.-uśmiechnęła sie- to kto teraz? 
Później Niall wyjął gitarę.
-ma ktoś jeszcze?- zapytał
- Ja mam- powiedział Ross - wziąłem w razie wypadku- na początku nie mogli się zdecydować co zagrają. Więc Oliwia razem z Perrie, która siedziała koło niej wybrały  One Republic-Counting Stars okazało się, że oby dwie kochają tą piosenkę. Strasznie się polubiły, okazało się że mają prawie takie same zainteresowania. Chłopaki zaczęli grać. Wszyscy w koło śpiewli, Liw i blondynka wygłupiały sie i smiały, oby dwie są takimi "krejzolkami". Piły piwo, jedno o drugim, chociaż obie nie piją za duzo, tym razem było inaczej.
-Nie pij więcej, bo będzie na mnie- powiedział Niall
- Nie martw się- śmiała sie. Ross po  kilku piwach poprosił dziewczynę na bok, postanowili, że się przejdą po plaży. Przez cały czas rozmawiali i smiali się. Zatrzymali się przy skałach Ross oparł Oliwię o nie i spojrzał głęboko w oczy, zrobiła to samo, chwilę później zbliżyli się do siebie i blondyn ją pocałował. Mimo, że była pijana, wiedziała co robi i przedłużała pocałunek. W pewnej chwili Ross przestał ją całować i spojrzał  głeboko w oczy. Dziewczyna odwróciła się słysząc...

_______________________-

Wiem, że obiecałam go wcześniej, ale miałam problemy z internetem, przepraszam was <3 już jest na szczęście :D

poniedziałek, 6 października 2014

7. So let'em take a pictures Spread it all around the world now [..] I want everyone to know now [..] Cause everything you do is magic.



-Nie bój się, zaufaj mi- złapał ją za rękę
-Przecież wiesz, że nie lubię paparazzi i jak mogłeś mi tego nie powiedzieć ubrałabym sie lepiej- spojrzała na siebie
-I tak wyglądasz ślicznie.
- Taaaa jasne - przewróciła oczami. Wysiadł i otworzył brunetce drzwi.
-Zaufaj mi - podał jej swoją dłoń a ona ją złapała, miło się do niego uśmiechnęła i wyszła z samochodu. Od razu do pary podbiegli i zaczeli robić im zdjęcia, reporterzy się o wszystko wypytywali "Jesteście razem?" "Od kiedy?" "To twoja nowa dziewczyna?" "Jak się czujesz kiedy twój chłopak jest gwiazdą?" "Ma dla ciebie czas" i wiele, wiele innych.W tym momencie brunetka ścisnęła mocniej dłoń blondyna. W końcu dotarli do środka, Oliwia ujrzała tam mnóstwo gwiazd. 
-Teraz możesz mi powiedzieć, gdzie jesteśmy? 
-Na gali rozdania nagród- uśmiechnął się
-Co? - zakrztusiła się własną śliną- jak to? Czemu mi nie powiedziałeś?- w tej chwili przerwali im chłopaki z zespołu, którzy przybiegli do nich sie przywitać.
-Cześć, jestem Harry- uśmiechnął się słodko, "już wiem czemu każda dziewczyna leci na jego uśmiech, jest taki słodki" -pomyslała
-A ja Louis, możesz mówić Lou- także się miło uśmiechnął
-Ja Liam- kolejny świetny uśmiech
-A ja Zayn, a to Perrie, moja dziewczyna- pokazał na przychodzącą właśnie śliczną blondynkę.
-Cześć- przywitała się miłym uśmiechem
- Hej ja jestem Olivia- uśmiechnęła się 
-A ja jestem Niall, miło mi was poznać- zażartował blondynek- chodzmy juz - powiedział do każdego. Harry od razu podbiegł do brunetki.
-Od kiedy jestescie razem?-pytał zaciekawiony.
-My nie jesteśmy razem- zdziwiła się
-Naprawde- i znowu się pojawił na jego buzi ten słodki usmiech. Niall złapał ją za rękę i weszli do sali. Przy wejściu zatrzymał ich Rocky Lynch.
-Cześć wszystkim, One Direction w Los Angeles, dawno was nie widziałem- przywitał wszystkich. "Onie skoro on tu jest to... Ross też"- pomyślała, nie mogła w to uwierzyć.
-Siema- powiedział Niall- gdzie reszta?- rozejrzał się
-Tam stoją, czekaj zawołam ich.- pokazał na resztę R5 rozmawiajacych w zespołem The Vamps- ej chłopaki... i  Rydel chodźcie One Direction tu jest-krzyczał. I kazdy zmierzał w waszą stronę. Liv nie wierzyła, że zaraz stanie twarzą w twarz z Rossem.
-Siema chłopkaki- zaczął Ross. - Hej- spojrzał na dziewczynę i się usmiechnął słodko.
-Słyszeliście, że jutro jest coś i każdy z nas musi wystąpić..- powiedziała Rydel.
-Tak wiemy- odpowiedzial Zayn.
-Serio?- zdziwił się Niall
-No, byłeś gdzieś na mieście z kimś jak dzwonił Paul.. - w tej chwili przyszli chłopaki z The Vamps 
-Siema wszystkim- zaczął Bradley i przywitał sie z każdym po kolei. Reszta powtórzyła czynność. Teraz każdy miał swoje towarzystwo i sobie rozmawiali. Trzy najlepsze zespoły razem. To niesamowite. 
- My się chyba jeszcze nie znamy, jestem...


_______________________________________

Dziękuję wam, że czytacie :) 
Jest kolejny, dzisiaj pojawi się także ósmy rozdział, z tego powodu, że jestem chora i nudzi mi się w domu ;<

Jedna osoba zapytała się o mój ulubiony przedmiot, hmmm bardzo lubię angielski, geografia ale lubię też polski (chociaż ostatnio dostałam 2 i musze się jak najszybciej poprawić:)) za to nienawidzę niemieckiego!
To tyle :)


+ mam dla was piosenkę, którą ubóstwiam ostatnio <3  

https://www.youtube.com/watch?v=RjzujFoWxY8