- Słuchaj...- zaczęła ciocia
- Nie uwierzysz...- kontynuowała mama i tak na zmianę
-Kogo widzieliśmy...
-I kto się o ciebie pytał...
-Oj dobla... -wtrącił się Maks- mówcie jej źe jej chłopak się pytał- po tych słowach każdy się na niego spojrzał,
-no kurde dorasta nam mały Maks- stwierdziła mama
-Chłopak? Jaki chłopak?-zdziwiła się
-No ten z plaży... to ciasteczko
-Bo było tak...
-Dobra chcę wysłuchać tej "wspaniałej" historii ale od jednej z was- przerwała mamie
-Dobra Marta ty mów..
-Więc tak poszliśmy sie przejść po mieście, nie chcieliśmy cię budzić, więc poszliśmy sami, byliśmy w wielu odjazdowych miejscach, zwiedzilismy to i tamto..
-Ciocia..-wtrąciła- do rzeczy...
-Sorki.. I jak wracaliśmy to koło tego całego hotelu niedaleko i akurat sali tam ci chłopcy z One Direction i nagle podbiegł do nas ten blondynek z plaży, spytał się czy któraś z nas jest twoją mamą, bo poznał po Maksie- w tej chwili widziałam uśmieszek Maksa- i się pytał o ciebie, czy się na niego gniewasz, i cos tam... A i kazał cię jak coś przeprosić za dzisiaj i prosił żebyś do niego zadzwoniła. No i właśnie to jest ta "wspaniała" historia.- dziewczyna nie mogła w to uwierzyć, Niall Horan, właśnie ten Niall Horan się o ciebie pytał.
-nio kurde źadźwoń do niego- powiedział Maks
-Kurdę czy ja przegapiłam jego dzieciństwo- powiedziała mama. Każdy zaczął się śmiać.
-Dobra zobaczę... idę do siebie- wstała, odłożyła talerz i poszła na górę. Położyła się na łóżku i zastanawiał czy zadzwonić, w końcu się przełamała.
- Cze..cześć- zaczęła
-słucham?
-To ja Olivia zadzwoniłam w końcu- usmiechnęła się do siebie
-Wreszcie- usłyszała jak mówi cicho sam do siebie, brunetka zarumieniła się- przepraszam cię za dzisiaj, to w centrum
-Spoko nic się nie stało..
-Czemu wybiegłaś od razu? Nawet nie zaczekałaś...
-Nie lubię takiego czegoś, jak chcesz pobyć sama a tu paparazzi, nie jestem przyzwyczajona, to nie dla mnie, przepraszam
-Nie to ja przepraszam, to prze zemnie
-To nie twoja wina, że zbiegli się i zaczęli robić zdjęcia a ja wystraszona wybiegłam...- zrozumiała, że to co zrobiła było głupie
-Dobra to kiedy teraz się spotykamy? Może jutro- odpowiedział na swoje pytanie.
-Nie wiem...
-Nie daj się prosić, zabiorę cię w świetne miejsce
-No okej- nie dała się prosić
-To do jutra, buziaki
-Do jutra.. -uśmiechnęła się i lekko zagryzła wargę. "Nie wierze spotykam się z chłopakiem z One Direction" pomyślała. Była cała "w skowronkach". Poszła się umyć i położyła się.
___________________
troszkę krótki, ale muszę znaleźć czas na lekcję też :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz