piątek, 6 czerwca 2014
#1 ROZDZIAŁ11
Następnego dnia.
Przez całą noc nie zmrużyłem oka, myślałem tylko o niej. Poszedłem z samego rana wypłacić pieniądze, wiem że to strasznie dużo ale jeżeli by było trzeba dałbym o wiele więcej, żeby tylko ją odzyskać Pieniądze się nie liczą. Wziąłem pieniądze, poszedłem do hotelu i zapakowałem w walizkę. Byłem już gotowy, ale dopiero 12:11. Zadzwoniłem jeszcze na policję, czy są gotowi, powiedzieli, że tak czekają tylko aż wyjdę z hotelu i pójdę w stronę Parku. Chwilę później właśnie tak zrobiłem. Czekałem w Parku na ławce, czekając na moją [t.i.] nie wierzyłem, że zaraz ją zobaczę, że niedługo będzie przy mnie, bezpieczna. Usłyszałem czyjś głos za plecami.
- Masz kasę? - powiedział trzymając pistolet przy głowie [t.i.]. Nie mogłem w to uwierzyć, to była ona. Serce zaczęło mi bić mocniej.
- Ross proszę pomóż mi- powiedziała zapłakana.
- Nie martw się zaraz będzie po sprawie.- powiedziałem- Mam pieniądze- zwróciłeś się do złoczyńcy, podnosząc walizkę w górę.
- Połóż to na ziemi i oddal się z rękami na głowie.
Tak zrobiłem, już było tak blisko, gdy nagle wkroczyła policja.
-Ręce do góry!- odwróciłem się w ich stronę.
-Miałeś nic nie kombinować, nie dotrzymałeś słowa, teraz ja dotrzymam swojego- i w tej chwili usłyszałem strzał pistoletu i w jednej chwili [t.i.] osunęła się ku ziemi. Wtedy usłyszałem też drugi strzał i przestępca upadł. Pobiegłem do mojej księżniczki. Płakałem.
-[t.i.] odezwij się. Słyszysz? Nie rób mi tego.- zacząłem ją szarpać by się obudziła. - Dzwońcie na pogotowie! - krzyczałem w stronę policji.
- Ross... - powiedziała po cichu.
- Tak to ja, jestem przy tobie, zawsze będę rozumiesz? Ale nie zostawiaj mnie, proszę. KOCHAM CIĘ NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE. - ryczałem jak dziecko, trzymając ją za rękę.
- Ross.. ja też cię bardzo kocham, zawsze będę przy tobie. Chciałabym tylko jednego jeżeli odejdę ...
- Nie odejdziesz rozumiesz? Nie zrobisz mi tego.
- Posłuchaj mnie... Chciałabym żebyś był szczęśliwy, żebyś się znowu zakochał i pilnował ją, zawsze. Obiecaj mi.
- Nie mogę, ja kocham tylko ciebie, nikogo więcej.
- Obiecaj mi, proszę. Pragnę żebyś był szczęśliwy. Proszę- mówiła słabym głosem
- Obiecuje ....
- Pamiętaj bardzo cię kocha...- umarła.
-[t.i] odezwij się, proszę- ryczałem - też cię kocham najmocniej na świecie.- przytuliłem się do niej i ryczałem.
________________________________________
dziękuję za czytanie bloga :) Szkoda tylko, że nic nie zostawiacie, dlatego właśnie nie wiem czy zaczynać kolejnego bloga...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Czemu to zrobilas nierob tego Ross'owi on ja kocha
Prześlij komentarz